Po co ta kostka rosołowa

Jestem przerażona tym, że nie można już znaleźć żadnego przepisu niezawierającego kostki rosołowej, vegety i tym podobnych ulepszaczy smaku. Od kiedy Maciuś zaczął jeść z nami obiady przestałam je dodawać do potraw.  Początkowo trudno było mi tak dobrać zioła by zastąpić ten popularny smak GLUTAMINIANU SODU. Ale gotuję już prawie rok przyprawiając tylko ziołami i warzywami i potrawy są także wyśmienite.

Staram się także unikać dodawania do potraw soli. Odkryłam, że większość potraw wcale jej nie potrzebuje by dobrze smakować.

Zebrałam całą szafkę różnych przypraw. Często odwiedzam sklepy z orientalnymi  przyprawami, poszukując nowych.

W zeszłym roku, pierwszy raz kupiłam czosnek niedźwiedzi, idealnie pasuje do sałaty i do marynat na mięso grillowane. Mimo, że ma jednak specyficzny smak, polecam go spróbować.

Wiosną założyłam sobie ogródek ziołowy. Posiałam bazylię, tymianek, oregano, cząber. Mam także 3 rodzaje mięty. Wspaniale jest zebrać takie świeże zioła i dodać je do surówek, widać różnicę między suszonym a świeżym zielem.

Kasza jaglana po bolońsku

Z powodu kataru moich chłopców eksperymentuję z kaszą jaglaną. Dziś przedstawiam udany eksperyment, kaszę jaglaną z sosem bolońskim. S...