Dla mojego Bobasa

Matczyne serce zawsze biło
rytmem jednego słowa: miłość.
Jak pisklę małe, zapłakane,
tak kwili dziecię me nad ranem.

Na piękno róży już nie zważy,

kto zna rumieniec dziecka twarzy.
Słodsze nad miody i słodycze,
mego maleństwa jest oblicze.

I żadna gwiazda nie lśni w nocy

jaśniej niż mego dziecka oczy.
A żaden okręt na fal grzbiecie,
nie tańczy tak jak moje dziecię.

Gładsze niż jedwab i aksamit,

włosy maluszka są dla mamy.
Od woni słonecznego lata,
słodszy jest mego dziecka zapach.

Tym, czym dla ryby wodne tonie,

tym dla maleństwa moje dłonie.
Jak kwiatek, co rozchyla płatki
jest małe dziecko dla swej matki.

Nie ważne wielkie skarby świata,

przez wszystkie dni, miesiące, lata,
to dziecko jest dla swojej mamy
największym skarbem nad skarbami.

Nasz jadłospis z poprzedniego tygodnia

Od zawsze mój Maciejko jest strasznym żarłokiem. Większość dań mu smakuje i zajada się nimi aż mu się uszy trzęsą. Postanowiłam poszukać trochę w różnych źródłach propozycje posiłków dla dzieci w jego wieku by urozmaicić mu jedzonko, które podaje na poszczególne posiłki.

edit 8.03.2017 Nauczona błędami jakie popełniałam przy pierwszym dziecku, kolejne już zaczęłam odżywiać inaczej :)

Nasz jadłospis dla dwulatka z poprzedniego tygodnia wyglądał tak:


PONIEDZIAŁEK

Śniadanie:    Kaszka manna Bobovita + mus jabłkowo-truskawkowy
                                2 kromki bułki z osełką
                                herbatka "Owoce lasu"

II śniadanie: banan i mały jogurt "Danonek"

Obiad:        zupka jarzynowa z kawałkiem piersi z kurczaka 
              i kaszką kukurydzianą
                                kompot z jabłek

Podwieczorek: kisiel z mrożonych malin i krakersy

Kolacja:      Kaszka Bobovita na noc "Smaczna kolacja" wielozbożowa


WTOREK

Śniadanie:    3 parówki cielęce
              2 kromki bułki z masłem
                                1 pomidor
                                herbatka żurawinowa
         
II śniadanie: gruszka i krakersy

Obiad:        Leniwe pierogi z bułką i cukrem
                                soczek z kartonika "Leon"

Podwieczorek: banan i deserek "Monte"

Kolacja:      3 kanapki z serkiem "Almette" i pomidorem
                                herbatka z lipy z miodem


ŚRODA
Śniadanie:    jajecznica z szynką (wędzoną przez mojego tatę) 
                                i 2 kromki pełnoziarnistego chlebka z pomidorem

II śniadanie: jogurt naturalny z musem jabłkowym

Obiad:        tuńczyk pieczony z ziemniaczkami i marchewką
              kompot z truskawek

Podwieczorek: szarlotka mojej roboty

Kolacja:      kaszka manna z mrożonymi malinami


CZWARTEK

Śniadanie:    1,5 tosta z szynką i zółtym serem
              herbata z czarnej porzeczki z cytryną 

II śniadanie: "Mleczna kanapka"

Obiad:        spaghetti z sosem z pomidorów i parówkami
                                soczek z kartonika "Leon"

Podwieczorek: Kisiel jagodowy z biszkoptami

Kolacja:      Kaszka Bobovita na noc "Smaczna kolacja" wielozbożowa


PIĄTEK

Śniadanie:    serek wiejski z 2 kromkami chlebka
               pomidor
              herbatka malinowa

II śniadanie: krakersy

Obiad:        ruskie pierogi z masełkiem
              kompot z jabłek

Podwieczorek: gruszka

Kolacja:      Kaszka Bobovita na noc "Smaczna kolacja" wielozbożowa


SOBOTA

Śniadanie:    parówki cielęce z 2 kromkami bułki i pomidorem
                                herbatka z czarnej porzeczki z aronią

II śniadanie: banan i duży jogurt "Danonek"

Obiad:        paluszki rybne z ziemniaczkami i ogórkiem kiszonym
                                woda mineralna cytrynowa

Podwieczorek: brzoskwinia

Kolacja:       kanapki z szynką i zółtym serem
                                herbatka z lipy z miodem


NIEDZIELA

Śniadanie:    jajecznica z 2 kromkami chlebka
                                kakao na mleku modyfikowanym

II śniadanie: krakersy

Obiad:        duszony kurczak z ziemniaczkami i marchewką
                                sok pomarańczowy
            
Podwieczorek: ryż z truskawkami

Kolacja:      Kaszka Bobovita na noc "Smaczna kolacja" wielozbożowa



I jeszcze coś co mi się bardzo spodobało :)


Ciasto "Użądlenie pszczoły"

Niedawno oglądałam program Ewy Wachowicz, naszej byłej Miss Polonia, która piekła ciekawy torcik. Spisałam przepis w internecie i od tej pory dojrzewał i czekał by go wykorzystać. Ta chwila nadeszła w sobotę, były urodziny mojej teściowej a przy tym imieniny Maciejkowego Taty, na to podwójne święto trzeba było upiec coś specjalnego i wybór padł na to właśnie ciasto.

Ciasto "Użądlenie pszczoły" 



 Składniki:

Ciasto:
  • 4 jajka
  • 15 dag cukru
  • 12,5 dag mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • posiekane migdały
  • gruby cukier np. brązowy (dałam zwykły biały bo nie miałam brązowego)

Krem:
  • 0,5 l mleka
  • 1 budyń waniliowy (dałam śmietankowy bo nie miałam innego)
  • 300 g masła (dałam 100 g bo nie lubię kremów z dużą ilością masła)
  • 200 g cukru pudru (dałam 120 g bo inaczej wg mnie krem był za słodki)
  • 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 1 całe jajko
  • 2 żółtka

Ciasto: Jajka wbijamy do miski, dodajemy cukier i ucieramy mikserem na puszystą masę, do masy dodajemy przesianą mąkę połączoną z proszkiem do pieczenia, mieszamy. Ciasto wylewamy do tortownicy o śr. 24 cm, wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą. Ciasto  posypujemy migdałami i cukrem, wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 170 stopni i pieczemy 35 minut. Studzimy.
Krem: W niepełnej szklance mleka mieszamy budyń, cukier, jajko i żółtka, natomiast pozostałe mleko gotujemy. Gdy zawrze wlewamy je do masy jajecznej (nie odwrotnie gdyż masa może się zwarzyć) i wstawiamy na moment na niewielki ogień aż masa zgęstnieje. Masę należy stale mieszać i uważać by się nie zagotowała. Gdy zgęstnieje, studzimy ją w kąpieli wodnej.
Masło miksujemy aż zbieleje dodajemy cukier, mieszamy, dodajemy budyń i ucieramy aż składniki się połączą. Gotowym kremem przekładamy ciasto, odstawiamy aż dobrze stężeje.


Kasza zamiast ziemniaków

Od pewnego czasu zauważyłam, że mój Maciejkowy Bobas lubi różne rodzaje kasz. Najczęściej dostaje kaszę jaglaną (na słodko i słono), kasze manną, kaszę jęczmienną (najczęściej w zupkach), kaszkę kukurydzianą (zwykle na słodko) i kaszę gryczaną, którą potrafi jeść nawet na sucho.

Kasze to produkty pochodzące z przetworzenia ziaren zbóż takich jak pszenica, jęczmień, gryka oraz proso. Ziarna zbóż zawierają naturalne węglowodany złożone, które są podstawą zdrowej diety, a ponadto białko, błonnik oraz wiele  soli mineralnych  i witamin. Kasza spożywana jest w polskiej kuchni od wieków i stanowi istotny jej element. Ze względu na wielkość ziarna kasze można podzielić na gruboziarniste - gryczana, jaglana, pęczak, które w procesie technologicznym są jedynie polerowane, kasze średnioziarniste - mazurska, wiejska, perłowa, krakowska oraz drobnoziarniste - kasza manna, kukurydziana i kuskus. Kasze są niezwykle zdrowym i cennym produktem bowiem zachowują wszystkie wartości odżywcze zawarte w ziarnach. Ogólną zasadą jest, że im kasza jest mniej przetworzona tym zdrowsza. Szczególnie polecana jest przez dietetyków.

Kilka dni poświęciłam na zapoznanie się z innymi rodzajami kasz, znalazłam jeszcze 2 rodzaje, o których nie słyszałam, i które wylądowały na liście moich cotygodniowych zakupów, to:

BULGUR
 babcia kasz

Wartości odżywcze 100g bulguru:
Energia: 360 kcal
Błonnik: 8 g
Białka: 12,5 g
Węglowodany: 69
Tłuszcze: 1,75 g 






Bulgur to łamane, gotowane i wysuszone ziarna pszenicy twardej. Jest bardzo pożywny, zawiera dużo białka i błonnika a mało tłuszczów. Jest często używany w kuchni krajów bliskiego wschodu. Doskonale sprawdza się jako zamiennik kuskusu i ryżu, jest też od nich zdrowszy.


W Polsce kasza bulgur jest wciąż mało popularna, a szkoda, gdyż jest bardzo łatwa w obróbce i bardzo smaczna. Gruboziarnistą kaszę, którą planujemy wykorzystać do zapiekanek lub dodać do warzyw z patelni wystarczy zalać wrzątkiem w proporcjach mniej więcej 1:2, przykryć i odstawić na 10 minut. Następnie wymieszać np. z farszem cebulowo-pieczarkowym, nadziać cukinię lub bakłażana i zapiec. Lub dodać do ulubionego zestawu warzyw duszonych na patelni. Można też wykorzystać gruboziarnisty bulgur, dodając suche ziarna do zupy. Lub po prostu zalać ją lekko osolonym wrzątkiem (proporcje ok. 1:3) i gotować bez przykrycia do momentu, gdy wchłonie wodę. Następnie przykryć i pozwolić pęcznieć i mięknąć ziarnom przez około 10 minut
 
QINOA 
(Komosa ryżowa)


 
 
 Wartość odżywcza na 100 g Qinoa:
białko 13,7g;
węglowodany 77,7g;
tłuszcz 6,5g;
błonnik pokarmowy 3,6g
wartość energetyczna 427 kcal


Komosa ryżowa (Chenopodium quinoa), ang. quinoa, proso boliwijskie należy do rodziny kosmowatych (Chenopodiaceae) zaliczanej do pseudozbóż, tzn. roślin wytwarzających bogate w skrobię nasiona, niebędących zbożami. Jest blisko spokrewniona z pospolicie występującą w Polsce komosą białą (Chenopodium album). Quinna pochodzi z rejonów górskich Boliwi, Chile, Peru oraz Ekwadoru. W jednym z tubylczych języków komosa nosi nazwę kin-ła - matka zbóż. O dziwo jest ona bardzo starą uprawą Andyjską, uprawiana od co najmniej 5000 lat. Quinoa używana była przez żołnierzy Azteckich jako pokarm w postaci zmielonej mączki wymieszanej z tłuszczem, zwłaszcza w czasie przemarszów.  

Kasze zawierają sporo białka roślinnego (ok. 100 g kaszy ma ok. 10 g białka). Ma ono niższą wartość odżywczą niż białko zwierzęce, bo brakuje w nim lizyny i tryptofanu (aminokwasów egzogennych, których nasz organizm nie potrafi wytwarzać sam). Dlatego najlepiej łączyć kaszę z mięsem lub mlekiem, by uzupełnić posiłek w potrzebne aminokwasy.



 Moim priorytetowym zadaniem jest ugotowanie Maciejkowi smacznych dań z tych nowych rodzajów kasz, ciekawe czy mu zasmakują.

Piankowe klocki

Na pierwszy roczek Maciejkowy Bobas dostał miedzy innymi piankowe klocki. Pamiętam swoje czasy dziecięce i bawiłam się tylko takimi drewnianymi a jak widać dla bezpieczeństwa maluszków wymyślono podobne tylko piankowe.

Niedawno odwiedziła mnie koleżanka z 8 miesięczną córeczką, która wspaniale bawiła się z Maciejkowym Bobasem tymi właśnie klockami a my - matki nie bałyśmy się, że któreś z naszych maluchów w zabawie przewróci się na nie i zrobi sobie krzywdę bo są miękkie. Dodatkowo, małą stosowała je jako gryzak bo akurat ząbkuje :)






Kasza jaglana po bolońsku

Z powodu kataru moich chłopców eksperymentuję z kaszą jaglaną. Dziś przedstawiam udany eksperyment, kaszę jaglaną z sosem bolońskim. S...