Głupia choroba

Jak już wspominałam w poprzednich postach Maciejkowy Bobas chorował, i nadal choruje. To już trzeci tydzień, katar przeszedł ale zaczął się kaszel. Trwa od czwartku, miałam nadzieję, że przejdzie, ponieważ do poniedziałku brał jeszcze leki przepisane we wtorek przez panią doktor. Niestety nie przeszedł. Byliśmy dziś znów u lekarza i niestety dostał antybiotyk, bo słychać jakieś furczenie w lewym oskrzelu, a ja już myślałam, że obędzie się bez niego. Szkoda mi mojego Bobasa, zawsze te głupie choróbska trwają u niego tak długo.

Biedactwo, nie może spać w nocy, bo kaszel go męczy okropnie, jak zawsze ładnie brał leki to teraz jak mnie widzi z butelką jakiegoś syropu to ucieka i krzyczy: "nie nie nie" a ja czuję się jak kat. Dwoję się i troję by jakoś go przekonać by jeszcze brał te lekarstwa. Mam nadzieję, że po tym antybiotyku mu już przejdzie, najgorsze jest to, że dostał Augmentin a uważam, że nie ma bardziej ochydnego w smaku lekarstwa niż to.
No nic, trzeba być dobrej myśli, może jemu posmakuje...

4 komentarze:

  1. oj biedna ty moja i Twój mały bobasek:( trzymaj sie dzielnie, a maluszkowi życzę powrotu do zdrowia...będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, mam nadzieję, że będzie dobrze :)

      Usuń
  2. ojej :( znam ten bol i smak tego paskudztwa... zdroweczka zycze!!

    OdpowiedzUsuń

Mleko jaglane

Zauważyłam na blogu, że nie podałam jeszcze przepisu na mleko jaglane. Poprawiam się dzisiaj  😉 Składniki: 🔹 1 szklanka ugo...