Dobry dzień

Dzisiejszy dzień wypełniony był samymi pozytywami.

Od samego rana do godzin popołudniowych Maciejkowy Bobas biegał bez pampersa, mówił za każdym razem, że chce do toalety i robił pięknie do nocnika. Po południu zabawa zaczęła go tak absorbować, że zapomniał o wołaniu i po jakimś czasie z powodu braku suchych spodni byłam zmuszona założyć mu pieluchę. Tak czy inaczej odnieśliśmy sukces, może już niedługo pozbędziemy się na dobre pampersów, zwłaszcza, że za kilkanaście dni kończymy 2 lata :)

Z okazji urodzin kupiliśmy Bobasowi pierwsze Lego Duplo - jego ulubiony pojazd POCIĄG. Nie mogę się doczekać jego reakcji, ciekawe czy mu się spodoba :)

Inna dobra wiadomość to dostałam się na studnia podyplomowe z pedagogiki, marzyłam o nich już od roku ale brakowało czasu i pieniędzy.

Dodatkowo z racji tego, że lubię manualne zadania postanowiłam pobawić się w wyplatanie z papierowej wikliny. Strasznie zaciekawiła mnie tym zajęciem autorka blogu Kreatywnym okiem, później instrukcję znalazłam na stronie URWISKOWA   i wzięłam się do roboty. Każdą wolną chwilę poświęcałam na naukę robienia tych papierowych rurek, wyszło mi ok 50, dorobię do 300 i spróbuję coś wypleść :)

Oto moje "dzieła"

   Na chwilę obecną każda rurka ma inna długość ale będę doskonaliła swoje umiejętności.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty