P jak porzeczki



Doczekałam się wreszcie tego owocu. Dziś pierwsze wiaderko nazbierane, jutro następne. Zrobię Maciusiowi dżemiki na zimę a i już chodzi za mną ciasto ucierane z czarną porzeczką, więc trzeba będzie upiec :)

Jestem zaskoczona zachowaniem mojego Maciejka. Nie sądziłam, że taki maluch będzie potrafił przez pół godziny zbierać ze mną te porzeczki, i do tego w większości wybierając czarne.

Komentarze

Popularne posty