SPACER!!!!!

Nadszedł nareszcie ten dzień...

WYSZLIŚMY NA SPACER!!!!!

Maciejko kaszle już sporadycznie, jednym słowem jest zdrowy. Po miesiącu chorowania, wreszcie wyzdrowiał. Przyznam jednak, że zmienię chyba pediatrę, bo już kilka razy ta nie poznała się co tak naprawdę dolega mojemu Bobasowi. Tym bardziej, że moja była pani doktor, która jest pediatrą i jest rewelacyjna tylko, że przyjmuje 30 km od nas a ta była prawie na miejscu.  Ale mamy samochód, ja po 2 latach posiadania prawka odważyłam się jednak prowadzić samochód to problem dojazdu się rozwiązał.

A oto kilka zdjęć z naszego spaceru, który Maciejko przespał, chyba nadmiar świeżego powietrza go uśpił :)

Na początek stokrotka i jej siostry, która pomyliły pory roku bo przecież to wiosenne kwiatki i dmuchawiec



Smacznie śpiący Maciejkowy Bobas, a w tle stadion, jedno z moich ulubionych miejsc na spacery. Stadion jest ogrodzony, więc Maciejko nie wyjdzie mi pod jakiś samochód a i miejsca do zabawy jest ogrom.

I mój ukochany motyl - Rusałka pawik

A sposób pobudki Bobasa wyglądał tak:

Maciejko śpi sobie smacznie, w pewnym momencie nadlatuje wrona: "kra kra" -  oznajmia.
Bobas uchyla oczka, jeszcze przez sen, widzę, że nie za bardzo "widzi", bujam więc wózkiem, "może jeszcze uśnie" - myślę . Niestety, co Bobas zamyka oczka, nadlatuje ta wredna wrona i znów zaczyna "kra kra". Po trzecim otwarciu oczu, widząc moją rozbawioną minę z sytuacji, Maciejko oznajmia "co to..." chwila namysłu "mama, kra kra" i uśmiech... i koniec spania :)

1 komentarz:

  1. a to wrona sie was uczepila niemiła..wrrr... takie spacerki są super, a w taka piekna jesień aż nogi same rwą się do marszu:)

    OdpowiedzUsuń

Mleko jaglane

Zauważyłam na blogu, że nie podałam jeszcze przepisu na mleko jaglane. Poprawiam się dzisiaj  😉 Składniki: 🔹 1 szklanka ugo...